poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Don't Forget Me || Rozdział 12

Miesiąc ciszy. Minął jeden pieprzony miesiąc odkąd Lyn wyprowadziła się z naszego mieszkania i nie dała żadnego znaku życia. Ignorowała mnie w każdy możliwy sposób. Nie odbierała moich połączeń, nie odpisywała na moje sms'y, a miała włączony telefon. Przychodziłem do jej studia, jednak nie chciała ze mną rozmawiać. Kończyło się na tym, że kilka razy zostałem wyprowadzony przez ochronę, a kiedy mieli mnie już całkowicie dość, nie chcieli mnie nawet do budynku wpuścić. A to tylko dlatego, że Kendall Jeneer nagadała jej głupot. Dobra to, że się z nią przespałem było prawdą, ale tylko to. Nie bawiłem się uczuciami Lyn, nie byłem z nią dla żadnej cholernej umowy. Kocham ją bardzo i nie mógłbym jej skrzywdzić.
-Błagam Niall. Zrób coś. Nie wytrzymam dłużej. Ja oszaleję bez niej. -kolejny raz histeryzowałem, przesiadując całe dnie u przyjaciela. Wiedziałem, że czasami do niego przychodziła, więc miałem duże szanse na spotkanie jej tam. Jednakże za każdym razem, kiedy byłem u Horan'a, nie spotykałem mojej dziewczyny, o ile tak mogę ją jeszcze nazwać. Nie powiedziała, że to koniec nas. Po prostu się wyprowadziła. A to przecież nie oznacza końca? Prawda?
-Co ja mogę zrobić Styles? Ona nie chce rozmawiać na twój temat, a kiedy już coś powie, to mówi, że chce zapomnieć o tym co było między wami. Dobrze wiesz, że jest to tylko i wyłącznie twoja wina. -jak zwykle mówił mi to samo. Każdy obwiniał mnie o jej odejście. Dobra, może i byłem trochę winny w tej sprawie, ale ona wyszła, zanim powstrzymałem niezbyt przyjemne dla niej słowa i powiedziałem jak było naprawdę.
-Powiedz jej prawdę. Wiesz, że byłem pijany. Mieliście mnie z chłopakami pilnować. -próbowałem znaleźć winnego w tej sprawie. Mogłem zrzucić winę na każdego, byleby nie na siebie.
-Harry czego nie zrozumiałeś w tym, że ona nie chce o tobie rozmawiać, a tym bardziej o tej sytuacji? Ona potrzebuje czasu. -do naszej rozmowy wtrąciła się Alex, która w ostatnim czasie bardzo mnie irytowała. Wkurzało mnie to, że była teraz bliżej z Lyn niż ja i ciągle wtykała nos w nie swoje sprawy.
-Po pierwsze, rozmawiam z Niall'em. Po drugie, czasu? Miesiąc to nie jest wystarczająco dużo czasu? -byłem zrozpaczony tą sytuacją. Nie panowałem nad swoją złością. Tylko Lyn pomagała mi nad nią zapanować. Choć i przy niej czasami za późno zdawałem sobie sprawę z moich słów.
-Nie będziesz się tak odzywał do Alex. Jeśli masz zamiar zachowywać się jak dupek, wyjdź z tego mieszkania. -Niall stanął w obronie Craven. Przesadziłem.
-Przepraszam. -powiedziałem zażenowany i schowałem twarz w dłonie. Byłem bezradny w tej sytuacji. Nie mogłem nic więcej zrobić. Dosłownie nic. Nawet kiedy wyjechała, mogłem zrobić więcej niż teraz. Próbowałem dotrzeć do niej na wiele sposobów, jednak żaden nie okazał się wystarczająco skuteczny. Nie ma gorszej rzeczy niż bezradność, połączona z samotnością. Zostało mi czekać na cud. Boże, dopomóż.

~.~

Nie miałam pojęcia, że rzeczywistość bez Harr'ego będzie aż tak przytłaczająca. Pierwsze dni były bardzo ciężkie, a następne jeszcze gorsze. Początkowo siedziałam zamknięta w czterech ścianach, nie ukrywając sama przed sobą smutku, rozpaczy, bólu, tęsknoty. Jednak przyszedł taki czas, kiedy musiałam wrócić do pracy, czyli wyjść do ludzi. Wtedy byłam skazana na założenie maski „wszystko jest dobrze” i najsztuczniejszego uśmiechu. Udawanie, że wszystko jest dobrze z rozszarpanym na strzępy sercem było bardzo trudne. Ból fizyczny był niczym w porównaniu do psychicznego. W dodatku Mike tak bardzo chciał przyjechać. Udało mi się wynająć dwupokojową kawalerkę. Wyjaśniłam Rose w jakiej znajduję się sytuacji. Szefowa dała mi premię pod warunkiem cięższej pracy. Oczywiście to była wersja oficjalna, bo naprawdę nie pracowałam za wiele. Byłam wdzięczna za to Rose. Kobieta wiedziała w jakim jestem stanie i nie chciała mnie męczyć.
-Ally! -usłyszałam piskliwy głos młodszej siostry, a chwilę potem dziewczynka było dosłownie do mnie przyklejona. Też się za nią stęskniłam. Pierwszy raz przez ten miesiąc szczerze się uśmiechnęłam, a to tylko na widok Angel.
-Hej Mikey. -przytuliłam brata, kiedy dziewczynka odsunęła się na kilka centymetrów ode mnie, jednakże wciąż była bardzo blisko. Mała przylepa!
Spakowaliśmy walizki do mojego samochodu i pojechaliśmy do mojego mieszkania. Angel była bardzo zmęczona podróżą, więc od razu położyłam ją w mojej sypialni.
-Myślałem, że wasze mieszkanie będzie większe. -powiedział Micheal, rozglądając się po wnętrzu mieszkania.
-Harry tu nie mieszka. -poinformowałam brata i zajęłam się robieniem herbaty dla naszej dwójki. Nie chciałam, aby zobaczył jak dużo smutku sprawia mi wspomnienie o Harry'm.
-Nie? -zdziwił się. -Myślałem, że mieszkacie razem. -wzruszył ramionami. Nie miał pojęcia, że temat osoby Styles'a jest aż tak drażliwy.
-Nie jestem już z Harry'm. -musiałam mu to powiedzieć. Nie mogłam go całą wieczność okłamywać.
-Jak to nie jesteś już z Harry'm? -wydukał bardzo zdziwiony. Nie takich informacji się spodziewał.
-Po prostu nie jestem. Pokłóciliśmy się i rozstaliśmy. -lekko skłamałam. Może i się pokłóciliśmy, ale nie chciałam mówić dokładnie o co.
-I co teraz? -zadał kolejne pytanie.
-A co ma być? Trzeba żyć dalej. On robi swoją karierę, ja swoją i każdy jest szczęśliwy. -udawałam, że nie obchodzi mnie osoba Harr'ego. Naprawdę obchodziła i wcale nie jestem bez niego szczęśliwa.
-Nie kochasz go już? Jakoś trudno w to uwierzyć. Przez pół roku kiedy byłaś w Chicago, zdążyłem zauważyć kiedy kłamiesz. Ally, to widać, że tęsknisz za nim, że brakuje Ci go. -nie dało się nic przed nim ukryć. Był mądrzejszy niż myślałam.
-Ok. Masz mnie. Tak, wciąż go kocham i tęsknie za nim, ale co mogę zrobić? -byłam bezradna. Wiedziałam jak jest mi źle bez niego i jak będzie mi źle z nim. Właściwie nawet nie mogę myśleć o przyszłości z nim. On tego nie traktował na poważnie.
-Możesz spróbować to naprawić. Harry wystarczająco bardzo pokazał, że Cię kocha. Jestem pewien, że jego uczucia nie wygasły tak szybko. -był całkowicie nieświadomy, że uczucia Harr'ego nigdy nie były prawdziwe.
-Tego się nie da naprawić. Harry mnie okłamywał. -musiałam mu powiedzieć całą prawdę. Opowiedziałam mu wszystko po kolei, poczynając od pierwsze spotkania z Kendall, kończąc na kłótni z Harry'm miesiąc temu w jego mieszkaniu i mojej wyprowadzce.
***
-Ally, to jeszcze nie oznacza, że Harry Cię nie kocha. Nie powiedział Ci o tym incydencie z tą dziewczyną, ale przecież nie potwierdził, że wasz powrót był kolejną ustawką. Wręcz przeciwnie. Próbował o Ciebie walczyć tylko, że ty tego nie rozumiesz. Ktokolwiek oprócz Kendall potwierdził tą plotkę o umowie? Nie, więc nie widzę żadnego powodu, dla którego w to wierzysz. Harry może źle dobrał słowa, ale miał rację. Nie byliście wtedy razem, nie musiał być Ci wierny. -nie wiedziałam już sama, co powinnam o tym myśleć. Może Mike miał rację? Przecież oprócz Kendall nikt tej informacji nie potwierdził. Może on naprawdę mnie kocha? Przecież próbował ze mną porozmawiać. Dzwonił, pisał, przychodził do biura i całe dnie przesiadywał i Horan'a, czekając aż tam się pojawię.
-A jeśli on dobrze kłamie? -musiałam być pewna, że to nie jest umową. Nie chciałam znowu z siebie robić idiotki. Kocham Harr'ego, ale tak po prostu mam mu zaufać?
-Myślisz, że Niall też by kłamał? Jestem pewien, że on dobrze wie jak jest naprawdę i co Harry do Ciebie czuje. -Michael był genialny! Przecież jest jeszcze Niall. Że też ja nie wpadłam na ten pomysł.
-Porozmawiam z nim. -nagle zaświeciło się jakieś małe światełko w tunelu. Chciałam, żeby to wszystko nie było dla umowy. Chciałam być naprawdę kochana przez Harr'ego. Chciałam być szczęśliwa. Z nim szczęśliwa. Nie mogę być z nikim innym szczęśliwa.
***
Nie zwlekałam zbyt długo z rozmową z Niall'em. Chciałam mieć to już za sobą. Musiałam jak najszybciej wiedzieć, jak było naprawdę. Akurat miałam kilka spraw do załatwienia w centrum, więc bez powiadomienia blondyna o moim przyjeździe, postanowiłam go odwiedzić. Nie przemyślałam, że Horan może być zajęty, bądź może mieć jakiegoś innego gościa. Bez większego wachania nacisnęłam odpowiedni przycisk na domofonie.
/-Kto tam? -usłyszałam w głośniku głos przyjaciela.
-Lyn. -odpowiedziałam wprost do głośnika.
-Czemu nie powiedziałaś, że wpadniesz? -był zdziwiony moją wizytą.
-Miałam kilka rzeczy do załatwienia w centrum i stwierdziłam, ze przy okazji mogę Cię odwiedzić. Wpuścisz mnie, czy będziemy rozmawiać przez domofon? -zażartowałam.
-Uhm. Lyn, Harry jest u mnie, więc nie wiem czy to najlepszy pomysł, żebyś wchodziła na górę. -szepnął do głośnika.
-Dobra. Masz rację. Nie wchodzę. -byłam lekko przerażona z powodu, że Harry jest teraz tak blisko. Nie byłam przygotowana na spotkanie z nim. -Możesz wyjść do mnie? Chciałam z Tobą porozmawiać. -spytałam się blondyna.
-Jasne, już schodzę. -odpowiedział i odłożył słuchawkę./
Nie musiałam długo na niego czekać. Po niecałych dwóch minutach Horan był już na dole przy mnie. Postanowiliśmy pójść do parku, aby spokojnie porozmawiać.
-Niall, kim ja właściwie jestem dla Harr'ego? -w końcu spytałam się o to, co dręczyło mnie od dłuższego czasu.
-Co? Kim? No dziewczyną przecież. Znaczy byłaś. I on teraz nie wie czy nadal nią jesteś, bo nie zerwaliście oficjalnie, ale się nie odzywasz do niego. -paplał jak opętany. Czasami mam wrażenie, że mózg Horan'a wyłącza się w najmniej odpowiednim momencie.
-Uhh, nie o to mi chodziło Niall. Miałam na myśli to, czy wiesz co on do mnie czuje. -wytłumaczyłam chłopakowi. Biedny dopiero wtedy zrozumiał o co się pytałam.
-Harry Cię kocha. Nie wiem czemu nie chcesz w to uwierzyć. Wmawiasz sobie, że jest z tobą dla umowy, a wcale tak nie jest i nawet nie dasz sobie na spokojnie niczego wytłumaczyć. Wiesz jak bardzo jest załamany przez twoje odejście? Jakby tylko mógł, zamknąłby się w pokoju i nie wychodził z niego, ale zamiast tego on próbuje walczyć o Ciebie. Całe dnie przesiaduje w moim mieszkaniu, bo wie, że to jedyne miejsce, gdzie może Cię spotkać. Najpierw przychodził do twojego studia, ale tam już go nie wpuszczają. A kiedy dzisiaj przez przypadek dowiedział się, że stoisz pod moim blokiem, cudem udało nam się go tam zatrzymać. Gdyby Zayn i Liam nie użyli swojej siły przeciwko niemu, byłby na dole przede mną, bo tak bardzo za tobą tęskni i desperacko chce Cię zobaczyć.

-Wow. -tylko tyle byłam w stanie odpowiedzieć. Za dużo rzeczy na jeden raz. Trudno mi było opisać uczucie, które wtedy mi towarzyszyło. Było to coś w rodzaju szczęścia, ale też i zaskoczenia. Nie spodziewałam się takiego obrotu akcji. Niall nie mógłby mnie okłamać. Kto jak kto, ale nie Niall.


_____________________

Przepraszam, że tyle czekaliście na rozdział... Ostatnie dni wakacje, a ja całe dnie od rana do wieczora pracuję..
I mam dla was bardzo złą wiadomość. Taką bardzo bardzo złą.
Wiecie już, że idę do Warszawy do szkoły i będę mieszkać w internacie. Tylko, że nie będę mieć tam laptopa, tableta ani nic na czym mogłabym pisać.Cóż, przynajmniej do połowy października napewno nic nie będę miała, a potem "jeśli zasłużę ocenami" rodzice zaczną myśleć nad kupnem mi tableta. Ale to zaczną myśleć, więc nie wiadomo kiedy go kupią... I chyba domyślacie się, że nie będę mogła niczego pisać. I też, że nie będą pojawiały się rozdziały. I błagam was, nie piszcie w komentarzach "nie zawieszaj" bo nie mam na to wpływu. To nie jest tak, że nie chce mi się już pisać (bo chce), ale nie będę miała na czym pisać. Oczywiście będę pisać na kartkach, ale kiedy będę mogła to przepisać - nie wiem.
I tym smutnym akcentem kończę ten rozdział.
~Emily

16 komentarzy:

  1. Rozdzial GENIALNY jak zawsze <3 Kiedy nowy ? ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. JA PIERDOLE XD a notke pod spodem to ona pisze sobie tak z dupy? Czytaj wszystko jeśli Cię to interesuje :)

      Usuń
    2. No dokładnie! Piąteczka, Ty tam na górze XD Jak już czytasz bloga, to chyba kurwa taka mała notka cie nie zbawi nie? Po za tym po coś one są.

      Usuń
  2. asdfghjkl piękne i cudne i genialne i fenomenalne i perfekcyjne i tak najlepsze i nie wiem już ❤❤ boże, Ally ! O n c i e k o c h a ! K u r w a m a ć! Dobra, k, c, b M xx

    PS. Nie przejmuj się. Każdy ma swoje życie i rozumiemy cię, ja tak. Powodzenia i nawet z chęcią poczekam na nn, bo na pewno nas zaskoczysz, będzie warto 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, cudowny *.* <3 Mam nadzieję, że szczerze porozmawiają i wszystko się wyjaśni :) Jak dobrze, że jest Niall, teraz Lyn wie na czym stoi i może dzięki tej rozmowie postara się wybaczyć Harremu.. Nialler jest takim świetnym przyjacielem <3 Matko, tak strasznie mi przykro z tego powodu, że tak długo nie pojawi się kolejny rozdział :C Ale rozumiem.. Nie masz na to wpływu.. Jednak mam nadzieję, że rodzice jednak kupią ci tego tableta i wrócisz do nas jak najszybciej. Będziemy tęsknić <3 ;*
    Czekamy na twój wielki powrót!
    @crazymofo_yep

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeju! Jeju! JEJU!
    Genialny!
    Tak dłuuuuuuuuuuuuuuugie czekanie na rozdział opłacało się!
    Majstersztyk!
    Hej, a co do tej nauki w internacie, to okej. Tzn, będzie nam trudno się z TOBĄ pożegnać na tak długi czas, ale trzymamy kciuki za Ciebie i twoje oceny!
    Pamiętaj, że ocenianie przez nauczycieli jestt często ocenianiem ucznia, a nie jego poziomu wiedzy, dlatego zrób mega dobre wrażenie na każdym!
    Ale o tym chyba wiesz, bo tak pokazują twoje rozdziały! :D
    Pozdrawiam, i życzę szczęścia, Am.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowny !
    Cóż trzeba będzie poczekać na następny, ale nie załamujmy się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny rozdział. Super się czyta i trzyma w napięciu. Czekam na ciąg dalszy. Pozdr ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kłocham Cię tak bardzo, bardzo, bardzo i ciężko mi z tym, że będziesz musiała odpowiadać za moją śmierć :D Cóż... Ja to to wiedziałam od początku, że to tak z tym internatem będzie! XD Ale mam jeden plus... Nie będę wchodziła, bo nie będzie nic, to zaoszczędzę miesięcznie (Licząc z czasem czytania) około 3h życia. Czaisz?! Poświęcam 3h miesięcznie na ten blog XD Pa pa <3 Co do rozdziało się nie wypowiadam, bo nie mam już jak obrac tego w słowa, żeby się nie powtórzyć XD

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny rozdział i jestem pewna że wszystko się ułoży zarówno u bohaterów jak i u Ciebie. Będę czekać i co jakiś czas zaglądać do Ciebie; Mocno ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowny !! A dodasz nam taki kolejny rozdział pod koniec wakacji jako niespodziankę ??? ;D Prosimy Bardzo !!! Uwielbiam Lyn i Harrego <333333333

    OdpowiedzUsuń
  12. Kocham, Kocham, Kocham, Kocham <3
    / / / /
    Ciebie, twojego bloga, tą historię, ten czas oczekiwania
    Tęsknię za blogiem, a dopiero co przeczytałam ostatni rozdział, co ty ze mną robisz kobieto .. xd powinnam się uczyć bo matura blisko a ja zamiast tego ślęczę przed komputerem po nocach. <3

    OdpowiedzUsuń