poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Don't Forget Me | Rozdział 10

„Halyn to ustawka.”
„Harry Styles i Alice Bailey nie są naprawdę parą.”
„Alice Bailey jest dziewczyną Harr'ego Styles'a tylko po to, aby wybić się w show biznesie.”
„Jak szybko skończy się ten fałszywy związek?”
W ostatnich tygodniach to są tytuły głównych artykułów w kolorowych czasopismach, czy na stronach plotkarskich. Piszą o tym dosłownie wszędzie. Media nie chcą nam dać spokoju. Najśmieszniejsze jest to, że kiedy byliśmy ustawką, każdy pisał jak to idealnie pasujemy do siebie, jak bardzo się kochamy, a teraz, kiedy naprawdę jesteśmy razem, twierdzą zupełnie inaczej. To jest bardzo uciążliwe. Na każdym kroku znajdzie się osoba, która życzy nam źle.
-Nie przejmuj się tym. Dobrze wiesz, że piszą to tylko po to, aby narobić sensacji i zarobić pieniądze. -Harry przytulił mnie, kiedy po raz kolejny było mi przykro z powodu tych plotek.
-Trudno jest się nie przejmować. -westchnęłam. -Gdzie się nie obejrzę, jest ktoś z aparatem, podchodzą dziennikarze, rzucają obelgmi w moją stronę. Czuję się jakbym naprawdę żerowała na twojej sławie. -miałam ochotę zapaść się pod ziemię. Miałam problem przejść niezauważona małą ruchliwą ulicą, a co dopiero w miejscu publicznym, gdzie jest dużo osób.
-Oni robią to specjalnie. -starał się jakoś podnieść mnie na duchu.
-Myślisz, że tego nie wiem? Wiem po co to robią, ale to jest męczące. -byłam zrezygnowana, miałam dość tej chorej sytuacji. Od jakiegoś czasu cały świat mówi o naszym niby ustawionym związku.
***
Czułam się dziwnie na imprezie, gdzie było mnóstwo sławnych osób. Co i rusz wokół nas kręcił się jakiś wścibski paparazzi, które nie chciał dać nam spokoju. Śledził dosłownie każdy nasz ruch. Wcześniej nie przeszkadzało mi to, jednak teraz chciałabym się ich wszystkich pozbyć.
-Lyn, poznaj Calum'a i Michael'a. -Harry zapoznawał mnie z kolejnymi swoimi znajomymi. Tego wieczora poznałam już wiele osób, więc nie dziwne, że w większości nie zapamiętałam imion.
-Umm, cześć. -przywitałam się zmieszana, kiedy z boku pojawił się kolejny koleś z aparatem.
-Miło Cię poznać Lyn. -Calum zamiast podać mi rękę, przytulił mnie. Niestety wścibski fotograf musiał zrobić nam zdjęcie. Już widzę jutrzejsze nagłówki na portalach plotkarskich.
-Wystarczy już tych czułości Cal. -Harry cicho się zaśmiał, choć po jego wzroku widać było, że był lekko wkurzony. Jest o wszystkich zazdrosny, nawet o Niall'a, który ma dziewczynę.
-Co słychać Lyn? -zapytał się Michael, który nie wiadomo z czego się cieszył. Nie wiem czemu czułam się dziwnie w ich towarzystwie. Byłam skrępowana i zawstydzona. Nie pasowałam do nich. Każdy z nich wypracował swój sukces, a ja tylko żerowałam jak pasożyt na sławie innych. To nie jest w porządku.
-Hmm, fajne włosy. -chłopak miał białe włosy z kolorowymi pasemkami.
-Serio? Calum'owi się nie podobają. -zaśmiał się. Trochę mnie przerażał. Był wysoki, dobrze zbudowany, miał kolorowe, rozpirzone na wszystkie strony włosy i niemalże białą skórę.
-Co mnie mieszasz do swoich włosów? Jakbym był dziewczyną, to może powiedziałbym Ci, że mi się podobają, ale gejem nie jestem. -chłopak miał ogromne poczucie humoru. Miałam ochotę zacząć się śmiać, jednak wiedziałam, że musiałam uważać na to, co robię, ponieważ na każdym kroku byłam obserwowana.
-Idę do toalety, zaraz wrócę. -szepnęłam do Harr'ego i zostawiłam go z chłopakami. Nie czułam się tego dnia najlepiej. Wolałam zostać w domu, ale obiecałam Styles'owi, że pójdę z nim.
-Znowu się spotykamy. -usłyszałam za sobą głos, który zdąrzyłam poznać kilka dni temu. Kendall Jeneer we włosnej osobie.
-Niestety... -mruknęłam cicho pod nosem, mając nadzieję, że dziewczyna tego nie usłyszy, a ja jak najszybiej uwolnię się od jej osoby.
-Wiem, że pewnie mnie nie lubisz. W sumie Ci się nie dziwię. Też nie przepadałam za dziewczynami, które były przede mną. -brunetka nie zamierzała puścić mnie wolno.
-Nie mam pojęcia o czym mówisz. -próbowałam zignorować to, co powiedziała. Nie miałam ochoty z nią rozmawiać.
-Po prostu posłuchaj co mam Ci do powiedzenia i dam Ci spokój. Ja chcę Ci tylko pomóc. Widzę, że wierzysz w uczucia Harr'ego. Wiesz, kiedyś też miałam wrażenie, że coś między nami jest. Byliśmy naprawdę blisko i tu nie chodzi o to, że spaliśmy ze sobą. Myślałam, że mogę mu zaufać, że mogę go pokochać. On nie odwzajemnił moich uczuć, choć przez dlugi czas miałam wrażenie, że jednak również mnie kocha. Nie wiem czy nadal macie umowę, czy też nie. Sądzę, że jeśli nie, to ty o tym nie wiesz. Takie osoby, jak Harry się nie zmieniają nigdy. Nawet jeśli codziennie Ci powtarza, że bardzo Cię kocha, że jesteś jego całym światem, nie musi to być prawdą. Mi też tak mówił, a na sam koniec powiedział, że żadna z tych rzeczy nie była prawdą i mam o nim zapomnieć. Styles jest naprawdę dobrym aktorem. I nawet mogłabym uwierzyć, że Cię kocha, gdyby nie to, jak się zachowywał, kiedy wyjechałaś. Pewnie Ci wmówił, że bardzo za tobą tęsknił, ale nie było tego widać. Ciągle wychodził z chłopakami na jakieś imprezy, podrywał przeróżne dziewczyny. Dosłownie chodził od jednej do drugiej. Wstyd mi się przyznać, ale tak wyszło, że spędziłam z nim noc. Mówię Ci to, ponieważ widzę jak bardzo Ci na nim zależy. Nie chcę popsuć niczego między wami. Jesteś wspaniałą dziewczyną i zasługujesz na prawdę. On nie jest odpowiednią dziewczyną dla Ciebie. Jest wielu innych chłopaków, którzy będą dla Ciebie o wiele lepsi jak Harry, którzy będą mogli Cię naprawdę pokochać. -mogłabym wszystko wpuścić jednym uchem, a wypuścić drugim, ale słów o tym, że spała z Harry'm i to wtedy kiedy niby mnie kochał, nie mogłam zignorować. Co jeśli to jest prawda? Jeśli Kendall nie kłamie i ma rację co do Harr'ego? A może specjalnie to robi, aby rozwalić nasz związek, ponieważ czuje coś do Harr'ego?
-Właściwie to nie mam najmniejszego powodu, aby Ci uwierzyć w te wszystkie rzeczy. Nie obchodzi mnie to, że zakochałaś się w Harry'm, czy się z nim pieprzyłaś. To nie jest moja sprawa, więc z łaski swojej nie wpieprzaj się w nie swoje sprawy. -powiedziałam do niej najspokojniej jak potrafiłam i nawet uśmiechnęłam. Gdy tylko się odwróciłam, moja mina całkowicie się zmieniła. Wciąż w głowie miałam jej każde słowo. Ale nie mogę jej pokazać, że przejęłam się nimi. Nie teraz, nie przy wszystkich. Muszę dowiedzieć się prawdy, ale w jak najcichszy sposób. W tłumie znalazłam Harr'ego i udając, że wszystko jest w porządku podeszłam do niego.
-Hazz, nie czuję się najlepiej. Wiem, że jest wcześnie i nie chcę Ci psuć tego wieczoru. Widzę, że dobrze się bawisz, więc mogę wziąć samochód, a ty wrócisz z Niall'em? -udawałam, że się źle czuję, aby jak najszybciej uwolnić się z tej imprezy. Od początku mi się tu nie podobało, a Kendall spowodowała, że jeszcze bardziej nie chciałam tu być.
-Jasne, tylko uważaj na siebie. -podał mi kluczyki i musnął moje usta na pożegnanie. Czym prędzej opuściłam klub i wróciłam do domu. Od razu położyłam się, jednak nie mogłm usnąć. W mojej głowie krążyło wiele myśli na temat Harr'ego i Kendall. Byli ze sobą tylko dla umowy. Nic nigdy więcej nie było między nimi. Nie mogło być. Harry by mi przecież powiedział. Prawda?
***
Mimo, że ta sprawa z Kendall wydawała mi się podejrzana i byłam niemalże pewna, że powiedziała to tylko dlatego, że była zazdrosna, to i tak musiałam dowiedzieć się jak najwięcej w tej sprawie. Coś w środku podpowiadało mi, że trzeba to wyjaśnić. Postanowiłam zacząć od Niall'a. Jest moim przyjacielem. On nigdy by mnie nie okłamał. Jeśli coś wie, powie mi prawdę. Jestem tego pewna, w końcu się przyjaźnimy.
-Wychodzisz gdzieś? -Harry zatrzymał mnie, kiedy zamierzałam opuścić mieszkanie.
-Tak, miałam zamiar odwiedzić Niall'a. Odkąd wróciłam do Londynu, nie miałam okazji z nim tak bardziej porozmawiać. -jak najszybciej próbowałam wyjść z mieszkania i pojechać do przyjaciela.
-To może pojadę z Tobą? -zaproponował Styles. Tylko tego jeszcze brakowało...
-Nie, nie. Nie ma takiej potrzeby. Masz Niall'a na co dzień, a ja chciałam się z nim spotkać, porozmawiać. -Harry nie mógł dowiedzieć się po co jadę do Niall'a, więc musiałam go jak najszybciej spławić. Całkowicie nie był mi tam potrzebny.
-Ah, no dobra. Tylko dziwnie się trochę zachowujesz. Od rana mnie unikasz. Coś się stało? -oh, nie był taki głupi za jakiego go uważałam. Rzeczywiście utrzymywałam dystans między nami, ponieważ trudno mi było traktować go normalnie, kiedy dzień wcześniej dowiedziałam się tylu rzeczy i nie wiedziałam czy są prawdziwe.
-Nic się nie stało. Wszystko jest w jak najlepszym porządku. Po prostu chcę się spotkać z Niall'em. -skłamałam, aby uwolnić się już od Harr'ego i jego dociekliwości. Nie czekając na jego odpowiedź, wyszłam z mieszkania. Po kilku minutach jazdy samochodem byłam już u Niall'a.
-Lyn, coś się stało? To dziwne, że zadzwoniłaś tak nagle i poprosiłaś o spotkanie. -Horan wydawał się zmartwiony.
-Chciałabym z tobą porozmawiać, tylko obiecaj, że będziesz szczery i nic nikomu nie powiesz o tej rozmowie. -od razu zaczęłam temat. Nie było sensu zwlekać. Chciałam mieć to już za sobą.
-Obiecuję, że będę szczery i nikomu nic nie powiem, tylko mów już do cholery o co chodzi, bo się martwię o Ciebie. Zachowujesz się dziwnie. Bardzo dziwnie. -oh, jaki on spostrzegawczy. Niall zna mnie najlepiej z żyjących osób. Oczywiście Beccy znała mnie lepiej, ale niestety jej już nie ma tutaj ze mną.
-Czy Harr'ego łączyło coś kiedykolwiek z Kendall Jeneer? I nie mam tu na myśli umowy. Czy oni się spotykali, kiedy ja wyjechałam? Czy było coś między nimi? -zaczęłam się dopytywać. Zauważyłam, że Horan był zaskoczony. Najwidocznie nie takiego tematu się spodziewał.
-Znaczy oni się spotkali kilka razy... -odpowiedział zmieszany Horan. Coś było na rzeczy.
-Spotkali? -spytałam dociekliwie. -Coś więcej poza spotkaniem?
-Cholera, Lyn, błagam Cię, nie pytaj się mnie o to! Obiecałem mu, że nic nikomu nie powiem, tym bardziej tobie. Nie mogę nic więcej powiedzieć. -był bardzo zdenerwowany. Jego zachowanie było dziwne. Czego on nie chce mi powiedzieć.
-Jesteśmy przyjaciółmi Niall. Nie możesz mi powiedzieć tego, że Harry spał z Kendall, kiedy ja byłam w Chicago? -wciąż zachowywałam spokój. Gdybym zaczęła krzyczeć, Niall by jeszcze bardziej się zdenerwował i nic bym z niego nie wyciągnęła.
-Skąd ty to wiesz? -był zdziwiony, że wiedziałam o tym fakcie.
-Mam to potraktować za „tak”? Czegoś jeszcze nie powinnam się nigdy dowiedzieć? -moje serce rozpadło się na milion kawałków. Twierdził, że mnie kocha, a w tym samym czasie pieprzył się z Kendall. Cudownie.

-Nie. Tylko tyle. -tylko, czy aż? To jakiś pieprzony żart? No tak, było cudownie, jak w bajce, a bajki mają to do siebie, że kiedyś się kończą. Moja właśnie się skończyła.


_______________________

Hej :)

Rozdział jest nie sprawdzany, jestem nad morzem i dodaje notkę z tableta, którego nie ogarniam jeszcze do końca... W dodatku zapomniałam zapisać na bloggerze rozdziałów z help me i przez 2 tygodnie nie będzie tam rozdziałów.

~Emily

Tt/ask: @EmilyJenny_

28 komentarzy:

  1. Super rozdział. Biedna Lyn co ona teraz zrobi jak wie prawdę .
    Czekam na nexta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku jak mi jej szkoda. Fajny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  3. Bajeczny.<3 Jestem wściekła na Harry'ego i szkoda mi Lyn.
    Czekam z niecierpliwością na kolejny. Pozdrawiam i miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowny rozdział kochana. Powiem szczerze że zawsze nie znosiłam Kendal i to się nie zmienia. Czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślałam , że Kendall tylko tak sobie wymyśla . A tu nagle Niall z takimi informacjami .
    Będzie źle ..
    Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. i znow problemy, az mnie zzera ciekawosc co do kolejnego rozdzialu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny rozdział :D I o w mordeczke Harry przespał sie z Kandall :( Biedna Lyn :(
    Na początku myślałam, że Kandall sb to wszystko wymyśliła, a tu prosz Niall to potwierdza :'(
    Czekam na next :D
    @Shoniaczek

    OdpowiedzUsuń
  8. Harry ty chuju, jak mogłeś to zrobic Lyn?!
    Nigdy nie lubiałam Kendall, nawet w rzeczywistości jej nie lubię :/
    Jeju żeby się tylko za bardzo nie poklócili...
    Rozdzial cudowny, dziekuuuje Martynka ♥
    / @mrs_kinia

    OdpowiedzUsuń
  9. O fuck! To tyle w twmavie, dziękuję :) XD Do następnego! <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Udusiłabym Harrego!Jak można coś takiego zrobić?!Czekam na kolejny.

    OdpowiedzUsuń
  11. oby ta sprawa jakoś się wyjaśniła... :( głupia Kendall:///

    OdpowiedzUsuń
  12. Super akcja, tylko proszę niech przez zazdrość Kandall się nie rozstaną i tak dużo przeszli. Przecież wtedy nie byli już razem, a ona sama go wykorzystała, jak był załamany po wyjeździe ukochanej. Czekam na nekt :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ohh, a ja myślałam, że już wszystko będzie okey z nimi :( Choć z drugiej strony to dobrze, bo coś się dzieje w opowiadaniu! :) Rozdział jak zwykle znakomity! Nie mogę się doczekać kolejnego! Szkoda, że nic się nowego nie pojawi w Help me :I
    Życzę duużo weny xx
    @crazymofo_yep

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wierze że Harry zrobił to lyn. Tęsknię za czasami gdy rozdziały pojawiały się dwa razy w tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedy następny? Ja już nie mogę wytrzymać z ciekawości. Ten rozdział jest nie wiarygodny. Nie do wiary że Harry zrobił lyn cos takiego

    OdpowiedzUsuń
  16. Błagam powiedzcie że to jej się śni. To nie może być prawda.

    OdpowiedzUsuń
  17. Błagam dodaj rozdział wcześniej. Nie mogę wytrzymać z ciekawości

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału <3!

    OdpowiedzUsuń
  19. Twój blog został nominowany do Libster Awards. Więcej informacji tutaj - > http://the-imagined-world.blogspot.com/2014/08/libster-awards-o.html . Gratuluje i życzę powodzenia .

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten blog jest niesamowity ,3 Wciągnelam sie tak, ze przeczytalam w godzine wszystkie rozdzialy <3 czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tak z ciekawosci, kiedy next / xD

      Usuń